Relokacja serwerowni we Wrocławiu: Case Study
W nocy z 11 na 12 listopada 2024 roku nasz zespół z Bytemod Logistics przeprowadził przenosiny infrastruktury IT dla firmy TechStream we Wrocławiu. Zadanie było proste: 12 pełnych szaf rack musiało zmienić budynek w 7 godzin, aby biuro mogło ruszyć o 8:00 rano. Bezpieczeństwo danych i brak fizycznych uszkodzeń sprzętu były tu ważniejsze niż pośpiech.
Start operacji o 22:14
Punktualność to u nas podstawa, dlatego pod biurowiec przy ulicy Strzegomskiej podjechaliśmy trzema furgonami o 21:50. Nasza ekipa liczyła 7 osób, w tym 3 techników od logistyki czysto technicznej i 4 tragarzy wyszkolonych w przenoszeniu elektroniki. Pierwsza szafa rack została odłączona od zasilania dokładnie o 22:14, gdy administratorzy klienta potwierdzili backup danych. Nie bawimy się w zbędne gadanie, od razu przeszliśmy do demontażu okablowania strukturalnego, które zabezpieczyliśmy opaskami rzepowymi.
Każdy kabel został oznaczony unikalnym numerem, co zajęło nam około 43 minuty na jedną szafę. Używamy do tego drukarek etykiet, które nie zostawiają kleju na izolacji. W branży transportu IT często spotykamy się z bałaganem w kablach, ale tutaj klient miał porządek, co przyspieszyło pracę. Do 23:45 wszystkie 12 szaf było gotowych do wyjazdu z serwerowni na parterze. Skupienie zespołu było widoczne w każdym ruchu, bo jeden upadek serwera wart od 14 000 do 56 000 zł mógłby zrujnować cały projekt i zaufanie klienta.
Zero wibracji to nie hasło reklamowe, to zasada, której trzymamy się przy każdym progu i podjeździe.
Pakowanie ESD i ochrona matryc
Antystatyka to u nas podstawa, więc każda szafa została owinięta 3 warstwami specjalistycznej folii ESD. Zużyliśmy łącznie 11 rolek folii bąbelkowej z certyfikatem antystatycznym, aby wyeliminować ryzyko przeskoku iskry na delikatne piny procesorów. W Bytemod Logistics wiemy, że zwykły stretch to proszenie się o kłopoty przy transporcie elektroniki. Szafy zostały osadzone na specjalnych paletach z amortyzacją, które niwelują drgania podczas przemieszczania ich po betonowym parkingu biurowca.
Dodatkowo użyliśmy 24 narożników ochronnych wykonanych z twardego kompozytu. Chronią one nie tylko obudowy serwerów, ale też delikatne drzwi szaf rack przed zgnieceniem. Jeden z techników zauważył, że w trzeciej szafie poluzowała się szyna montażowa. Naprawa zajęła nam 6 minut, co zapobiegło ewentualnemu wysunięciu się ciężkiego serwera macierzowego podczas jazdy. Takie detale decydują o tym, czy rano wszystko się włączy, czy administrator będzie musiał szukać części zamiennych na gwałt.

Pneumatyka na trasie przez miasto
Transport odbywał się na dystansie 14 kilometrów między dzielnicami Fabryczna i Krzyki. Nasze samochody mają zawieszenie pneumatyczne ustawione na tryb miękki, co sprawia, że czipy jadą na miękko nawet na wrocławskiej kostce. Kierowca utrzymywał stałą prędkość 34 km/h na nierównych odcinkach drogi, aby przeciążenia boczne nie przekroczyły bezpiecznych norm dla dysków talerzowych, które są bardzo wrażliwe na wstrząsy. Ciśnienie w miechach zawieszenia monitorujemy w czasie rzeczywistym z kabiny kierowcy.
Szczerze mówiąc, trasa o 2:00 w nocy jest znacznie bezpieczniejsza niż w dzień, bo unikamy gwałtownych hamowań przed innymi autami. Każdy gwałtowny ruch to ryzyko dla szyn serwerowych. W jednym z aut mieliśmy mały problem z windą załadowczą, która przycinała się o 3 stopnie przy pełnym obciążeniu. Straciliśmy na tym może 14 minut, ale szybka interwencja smarem technicznym pozwoliła dokończyć rozładunek bez większych opóźnień. Logistyka to sztuka radzenia sobie z takimi drobiazgami na miejscu.
Instalacja i finał o 05:40
W nowym budynku czekali już administratorzy TechStream. Nasza rola nie kończy się na dowiezieniu skrzyń pod drzwi. Wprowadziliśmy wszystkie 12 szaf na docelowe miejsca w nowej serwerowni o 04:12 rano. Rozpakowanie folii ESD i usunięcie zabezpieczeń zajęło nam kolejne 47 minut. Technicy Bytemod Logistics pomagali przy ponownym wpięciu kabli zasilających zgodnie z dokumentacją, którą stworzyliśmy przed demontażem. To krytyczny moment, gdzie każda pomyłka może oznaczać zwarcie lub brak komunikacji w sieci.
O godzinie 05:40 wszystkie szafy były podłączone i uruchomione. Przeprowadziliśmy testy ciągłości dla 83 głównych połączeń światłowodowych. Jeden kabel okazał się uszkodzony mechanicznie — prawdopodobnie był już nadpęknięty przed naszą pracą — więc wymieniliśmy go na zapasowy, który mieliśmy w aucie. Klient nie musiał się o nic martwić. O 06:15 wypiliśmy szybką kawę z termosu i ruszyliśmy z powrotem do Opola, wiedząc, że pracownicy klienta o 8:00 normalnie zalogują się do swoich systemów. To była 156. udana relokacja w historii naszej firmy.
Dobre planowanie to 89.1% sukcesu, reszta to odpowiedni sprzęt i zimna krew w nocy.



